Parlament Europejski rozpoczyna w tym tygodniu obrady nad traktatami unijnymi. Eurokraci nie zamierzają się wycofywać. Czarnecki: "To będzie totalnie inna organizacja niż ta, do której Polska wchodziła"

0
0
0
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Parlament Europejski w poniedziałek po południu w Strasburgu kolejne posiedzenie plenarne. Eurokraci nie mają zamiaru wycofywać się z planów federacyjnych. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki skrytykował te plany.

Parlament Europejski rozpocznie w poniedziałek po południu w Strasburgu kolejne posiedzenie plenarne. Będzie to przedostatnia czterodniowa sesja w tym roku kalendarzowym. Z tej okazji warto przypomnieć, że Konferencja Przewodniczących grup politycznych wyraziła zgodę na debatę pt. "Propozycje Parlamentu Europejskiego dotyczące zmian traktatów", która odbędzie się we wtorek.

Debata poświęcona kwestii zmiany traktatu z Lizbony to dla wielu polityków z pewnością najbardziej wyczekiwana z debat podczas tej sesji. Chodzi przecież o dokument, gdzie proponuje się głosowania większością kwalifikowaną nad decyzjami dotyczącymi polityki zagranicznej, jak również poszerzenie wyłącznych kompetencji Unii Europejskiej. Wielu europosłów chce wpisania do wyłącznych kompetencji Wspólnoty środowiska i różnorodności biologicznej oraz negocjacji w sprawie zmian klimatu.

Czytaj więcej: PiS jednak chce finansować in vitro? Müller: Ta kwestia pojawi się w Dekalogu Polskich Spraw

Unijna pomoc wojskowa dla Ukrainy

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki zauważył, że podczas obecnego posiedzenia zamierzają zająć się również takim temat jak stan realizacji zobowiązania Unii Europejskiej do dostarczenia Ukrainie około miliona sztuk amunicji artyleryjskiej do końca marca 2024 roku. Jednakże już teraz wiadomo, że Bruksela nie zdoła zrealizować tego przedsięwzięcia.

Wydaje się, że dotrzymanie tego terminu jest niemożliwe. Będzie też wystąpienie prezydenta Kenii, a także premiera Bułgarii. Najważniejsza jednak będzie debata wtorkowa odnośnie rewolucji, która ma się dokonywać w traktatach europejskich, gdzie całkowicie zmieni się ustrój Unii Europejskiej. To będzie totalnie inna organizacja niż ta, do której Polska wchodziła w 2004 roku. Zmuszanie Polaków do wejścia do strefy euro jest dla nas czymś bardzo niebezpiecznym w wymiarze ekonomicznym. Wielkim ryzykiem jest też tworzenie „alternatywnego NATO”, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna Rosji z Ukrainą - wyjaśnił europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

Polityk ma nadzieję, że w razie przyjęcia sprawozdania przez Parlament Europejski pomysły te będą zablokowane przez szefów rządów państw europejskich.

Źródło: radiomaryja.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
0
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo