Kłopoty Microsoft z przejęciem OpenAI. Wymiana zarządu i szefa spółki spowodowała ogromny bunt. Pracownicy zagrozili odejściem w przypadku braku spełnienia ich żądań

19
0
0
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Unsplash

Po zwolnieniu Sama Altmana z roli szefa spółki OpenAI, 505 pracowników z 700 dostępnych, napisało list do zarządu powołanego przez Microsoft. Zażądano w nim podania się obecnego zarządu do dymisji i powrotu Altmana oraz powołania nowych ekspertów.

Po zwolnieniu Sama Altmana z roli szefa spółki OpenAI, 505 pracowników z 700 dostępnych, napisało list do zarządu powołanego przez Microsoft. Zażądano w nim podania się obecnego zarządu do dymisji i powrotu Altmana oraz powołania nowych ekspertów. Zdaniem pracowników nowy zarząd celowo dąży do zniszczenia spółki, którą w głównej mierze sami przez wiele lat ciężko tworzyli.

W liście podpisanym przez większość pracowników firmy, autorzy zarzucają zarządowi, że sposób zwolnienia dotychczasowego szefa spółki Sama Altmana oraz zwolnienie innego współzałożyciela Grega Brockmana zagroziło pozycji OpenAI jako lidera na polu sztucznej inteligencji i dowodzi braku kompetencji zarządu.

Zespół kierowniczy OpenAI, w szczególności Mira Brad i Jason, ale tak naprawdę wszyscy, wykonali niesamowitą robotę, która zapisze się w podręcznikach historii - napisał były CEO OpenAI Sam Altman.

List zamieściła na Twitterze/X znana dziennikarka branżowa i autorka podcastu na temat Doliny Krzemowej Kara Swisher.

Czytaj więcej: Rząd umożliwił obywatelom zastrzeżenie numeru PESEL. Ma to zwiększyć poczucie bezpieczeństwa. Cieszyński: "Rejestr zastrzeżeń będzie prowadzony w infrastrukturze Rejestrów Państwowych"

Pracownicy OpenAI stanęli w obronie Altmana

Autorzy pisma twierdzą, że dyrektorzy OpenAI nie podali żadnych dowodów na swoje oskarżenia wobec Altmana  i w złej wierze prowadzili późniejsze negocjacje dotyczące przywrócenia go do swojej roli.

OpenAI powstała w 2015 r. jako organizacja non-profit z misją prowadzenia badań i osiągnięcia tzw. ogólnej sztucznej inteligencji , z zastrzeżeniem, że byłaby ona bezpieczna i miała cele zgodne z celami ludzkości. Trzy lata później w zespół zainwestował Microsoft, który jednak pozostawił kierowanie firmą dotychczasowemu zarządowi. Jednakże wpływ na zmianę kadrową miały między innymi osoby, które obawiały się niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji.

Według doniesień m.in. "New York Timesa", obawy dotyczące bezpieczeństwa rozwoju AI miały stać za zwolnieniem Altmana. Główną rolę w decyzji miał odegrać główny naukowiec spółki Ilya Sutskever.

Nigdy nie zamierzałem zaszkodzić OpenAI. Kocham wszystko, co zrobiliśmy razem i zrobię wszystko, co mogę, by z powrotem zjednoczyć spółkę - podkreślił Ilya Sutskever.

Pod listem podpisała się również między innymi Mira Murati, która przez dwa dni pełniła obowiązki Altmana, a także pochodzący z Polski współzałożyciel OpenAI Wojciech Zaremba, który postanowił zabrać głos w tej sprawie.

Uważam, że zarząd OpenAI powinien podać się do dymisji - napisał współzałożyciel OpenAI Wojciech Zaremba.

Według Swisher, list poparło 505 z 700 pracowników spółki.

Sygnatariusze wezwali do powrotu Altmana do OpenAI, zaś członków zarządu do ustąpienia i powołania nowych niezależnych dyrektorów, proponując do tej roli m.in. Willa Hurda byłego eksperta od cyberbezpieczeństwa w CIA. 

Nawet sam Elon Musk ostrożny entuzjasta sztucznej inteligencji zauważył, że już wcześniej Microsoft przejął firmę OpenAI, a obecne zmiany kadrowe są jej następstwem. Warto podkreślić, że ma on w tym doświadczenie, gdyż sam zwolnił po przejęciu Twittera osoby odpowiedzialne za wprowadzanie cenzury na portalu.

Microsoft jakiś czas temu przejął de facto kontrolę nad OpenAI. Dopiero teraz staje się to oczywiste - napisał Elon Musk na Twitterze/X.

 

Źródło: tysol.pl, twitter.com/x.com

Sonda
Wczytywanie sondy...
19
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo