Sytuacja rodem z kina akcji. Gang narkotykowy odbił swojego szefa. Bezradność i tragedia francuskich strażników więziennych [+WIDEO]

0
0
2
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

We wtorek we Francji w punkcie poboru opłat w Incarville w Normandii doszło do tragicznej sytuacji. Więzienna furgonetka, która przemieszczała się z narkotykowym bossem została zaatakowana przez uzbrojonych napastników. Do sieci wyciekło nagranie z całego zdarzenia.

We wtorek we Francji kilka minut po godzinie 11:00 na autostradzie A154 w punkcie poboru opłat w Incarville w Normandii doszło do tragicznej sytuacji. Więzienna furgonetka, która przemieszczała się z narkotykowym bossem między sądem w Rouen i więzieniem w Evreux została zaatakowana przez czterech uzbrojonych mężczyzn poruszających się dwoma pojazdami.

W ataku zginęło dwóch funkcjonariuszy więzienia. Trzech innych zostało rannych, dwóch z nich jest w stanie krytycznym. Więzień Mohamed Amra zbiegł wraz z napastnikami. Dwa pojazdy, którymi uciekli zostały szybko porzucone i spalone. Następnie bandyci wsiedli do trzeciego pojazdu i odjechali.

Do sieci wyciekło również nagranie, które ujawnia jakim pojazdem był przewożony boss narkotykowy i jak doszło do odbicia więźnia.

Czytaj więcej: Protest rolników w Sejmie. Jest jasny komunikat szefa polskiego rządu. Tusk: "Na pewno nie jest protestem rolników"

Internauci nie mogą uwierzyć we francuski system eskortowania więźniów wysokiego ryzyka

Internauci po zapoznaniu się z materiałem wideo, nie mogą wyjść z podziwu, że we Francji więźniów wysokiego ryzyka jak szefów gangów przewozi się za pomocą zwykłej i nie opancerzonej więźniarki. Uzbrojeni w ciężką broń napastnicy z łatwością mogli zlikwidować strażników i odbić swojego szefa. 

Dla mnie jest dziwne że więźniarka to zwykły bus a szczególnie że więzień był wysokiego ryzyka. Powinni go wieźć w pojeździe typu MRAP który jest odporny na broń mało kalibrową i do śmierci tych strażników by raczej nie doszło - stwierdził jeden z internautów.

Natomiast Aleksy Borówka z Instytutu Nowej Europy zauważył, że napastnicy byli doskonale wyposażeni i przygotowani do tej akcji.

Członkowie gangu musieli gdzieś przejść przynajmniej podstawowe przeszkolenie taktyczne. Zasadzka w miejscu ograniczającą możliwość manewru, zderzenie blokujące, szturm od frontu i od tyłu niemal perfekcyjnie synchroniczny, pilnowanie sektorów. Mniej niż 2 minuty i VIP odbity - ocenił Aleksy Borówka.

Z kolei profil "Służby w akcji" nie wykluczył możliwości udziału byłych wojskowych, którzy szukają wysokiego wynagrodzenia na czarnym rynku.

Można się zastanowić czy to nie byli członkowie gangu, tylko zawodowi najemnicy. Na czarnym rynku gdzie obracają się duże pieniądze, dostęp do usług takich grup nie jest raczej problemem - zauważył profil "Służby w akcji".

Źródło: tvmn.pl, x.com

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
0
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo