Nie tylko polscy rolnicy zmagają się z tanią ukraińską żywnością. Plantatorzy zapowiedzieli na początek lipca strajk w Opolu Lubelskim: "Nie ma już innego wyjścia jak protest"
25 czerwca w miejscowości Moniaki, w powiecie kraśnickim odbyło się spotkanie producentów malin w sprawie niskich cen skupu. Omówili oni kwestię ich sytuacji na polskim rynku.
- Od kilku miesięcy polscy rolnicy walczą w obronie polskiego sektora zbożowego, które zawładnięte została ukraińskim tanim zbożem.
- Jak się okazuje, to nie jedyna grupa społeczna, która czuje nieuczciwą konkurencję ze Wschodu.
- Plantatorzy malin podjęli decyzję w sprawie protestów, które mają zaalarmować opinię publiczną oraz polskie władze.
- Zobacz także: Wsparcie dla polskich rolników. Kto może się ubiegać o dopłatę do materiału siewnego? Zobacz do kiedy można składać wnioski do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
25 czerwca w miejscowości Moniaki, w powiecie kraśnickim, gminie urzędów, odbyło się spotkanie producentów malin w sprawie niskich cen skupu. Na miejsce spotkanie przybyło około 400 osób, co świadczy o wadze problemu. Plantatorzy zapowiedzieli protest na 3 lipca w Opolu Lubelskim. Protest będą wspierali Związek Sadowników RP oraz AgroUnia. Miejsce protestu nie jest przypadkowe, w mieście jest kilka zakładów, które importują owoce z Ukrainy.
Każdy z nas ma trudną sytuację, natomiast nie ma już innego wyjścia jak protest. Jeśli teraz nie pokażemy swojego niezadowolenia, to przetwórcy będą z nami robić, co będą chcieli - powiedziała jedna z uczestniczek spotkania.
Plantatorzy są zirytowani rażąco niskimi cenami skupu malin na poziomie 5,00zł/kg, a nawet mniej. Zakłady już wystawiły jeszcze niższe ceny i w efekcie na skupach ceny wahają się od 4,20 do 4,50zł/kg. Plantatorzy uznają, że jedyną możliwością będzie zaprzestanie zbiorów i brak dostaw. Według plantatorów cena która usatysfakcjonowałaby ich, minimum to 8,00-10,00zł/kg.
Czytaj więcej: Polski sektor nawozowy jest w ogromnych tarapatach. Krajowy rynek stał się łupem rosyjskich przedsiębiorców. Kto jest winny tej katastrofy?
Problem ukraińskich owoców
Na spotkaniu pojawił się także temat importu malin z Ukrainy. Plantatorzy, związkowcy nie ukrywają, że głównym powodem załamania rynku w Polsce jest import produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Krzysztof Cybulak ze Związku Sadowników RP mówił o konieczności badań sprowadzanej z Ukrainy żywności pod kątem jakościowym. Ponadto, Związek Sadowników RP zwrócił się z prośbą o to samo do ministerstwa rolnictwa.
Przypominamy, iż zwróciliśmy się również do Ministra Rolnictwa z prośbą o wprowadzenie urzędowego systemu kontroli każdej partii owoców wjeżdżających do naszego kraju pod względem jakości, zwłaszcza pozostałości środków ochrony roślin i wstrzymanie dalszego obrotu towarem do czasu otrzymania wyników badania - podaje portal "polskiesadownictwo.pl".
Źródło: faktyianalizy.info, polskiesadownictwo.pl