Oburzający artykuł na Ukrainie. Reprezentant Polski został nazwany zdrajcą. Jego rodzina padła w przeszłości ofiarą banderowskiej Rzezi Wołyńskiej

3
0
1
Taras Romańczuk
Taras Romańczuk / Fot. PAP/Leszek Szymański

Znany ukraiński portal sportowy "sport24.ua" nazwał bramkę reprezentanta Polski Tarasa Romańczuka "golem zdrajcy", gdyż ten urodził się na terenie dzisiejszej zachodniej Ukrainy. Nawet trener reprezentacji Ukrainy próbował nazwać go Ukraińcem.

Znany ukraiński portal sportowy "sport24.ua" nazwał bramkę reprezentanta Polski Tarasa Romańczuka "golem zdrajcy", gdyż ten urodził się na terenie dzisiejszej zachodniej Ukrainy i do 2018 r. posiadał jej obywatelstwo. Jednakże od 10 lat jest zawodnikiem Jagiellonii Białystok, a kilka lat po przyjeździe do Polski postanowił ubiegać się o obywatelstwo kraju swoich przodków.

Autor haniebnego artykułu Iwan Żukewycz, w tytule nazwał Romańczuka eks-Ukraińcem, który oskarża Stepana Banderę o zamordowanie rodziny. Sam artykuł opiera się na komentarzu byłego napastnika reprezentacji Ukrainy, a obecnie jej trenera - Serhija Rebrowa. Ukraiński selekcjoner uważa, że jego drużyna nie zagrała źle. Dodał również, że jest zadowolony z bramki rzekomego Ukraińca reprezentującego obecnie Polskę.

W artykule przypomniano też, że w 2019 roku Ukrainiec stał się uczestnikiem głośnego skandalu. Jak pisaliśmy wówczas, podczas meczu Ekstraklasy, Dominik Furman z Wisły Płock miał nazwać pochodzącego z Wołynia pomocnika Jagiellonii Białystok i reprezentacji Polski Tarasa Romanczuka „banderowcem”, a według niektórych relacji także „farbowanym lisem”. Tak twierdził sam Romanczuk. Furman zaprzeczył, a Wisła protestowała przeciwko oczernianiu jej zawodnika.

Wszyscy jesteśmy przeciwko rasizmowi, a on dzisiaj wyzywa mnie od Bandery. Ciężko jest opanować emocje, znając historię mojej rodziny. Ta również została zamordowana przez Banderę, a on mnie tak wyzywa. Ciężko coś powiedzieć. To jest brak szacunku - mówił wówczas Taras Romańczuk w wywiadzie dla "Radia Białystok". 

Czytaj więcej: Wałęsa nietypowo skomentował wyniki wyborów. "Największa moja pomyłka"

Ukraiński zdrajca grający w polskich barwach narodowych?

Urodzony w Kowlu na Wołyniu Romańczuk do 2013 r. gra w Polsce, rok później trafił do Jagiellonii. Od 2018 r. posiada polskie obywatelstwo, rezygnując jednocześnie z obywatelstwa Ukrainy. W wywiadach mówił, że w związku z tym na Ukrainie niektórzy uznali go za "zdrajcę".

Sam Romańczuk wyznał, że kiedy miał 14 lat, dowiedział się od matki o swoich polskich korzeniach. Jego babcia ze strony mamy urodziła się we Włodawie, ale w wieku kilkunastu wyjechała na Ukrainę. Według niektórych źródeł została wysiedlona, a wówczas w jej dokumentach wpisano, że jest Ukrainką. Po transferze do Jagiellonii w 2014 r. i po rozmowach z władzami klubu zdecydował się ubiegać o polskie obywatelstwo. 

Źródło: sport24.ua, kresy.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
3
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo