Niemcy nigdy nie zapłacili za swoje zbrodnie na Polakach

33
0
1
Okładka książki
Okładka książki / Fot. Wydawnictwo Zysk

Zapewne rządy antyPiS zrezygnują, z powodu swojej zależności od niemieckiej Unii Europejskiej, z kontynuowania polityki poprzedniego rządu w sprawie żądania niemieckich reparacji dla Polski za niemieckie nazistowskie zbrodnie na Polsce i Polakach podczas II wojny światowej.

Gdy nowy rząd kraju nad Wisłą nie będzie się chciał zajmować kwestią reparacji, powinni tą kwestią zajmować się i ją nagłaśniać przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej w kraju nad Wisłą. W propagowaniu wiedzy o kwestii reparacji może pomóc, wydana przez wydawnictwo Zysk, praca „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” autorstwa niemieckich autorów Karla Heinza Rotha i Hartmuta Rübnera.

Jak przypomina wydawca pracy „Republika Federalna Niemiec od samego początku swojego istnienia odrzucała żądania odszkodowawcze krajów, które ucierpiały w wyniku okupacji hitlerowskiej w czasie drugiej wojny światowej. Niemieccy badacze – historyk Karl Heinz Roth i politolog Hartmut Rübner – w swojej książce analizują przebieg niemieckiej okupacji w Polsce, ujawniają strategie, do których Niemcy uciekały po wojnie, by odmówić wypłaty reparacji, oraz starają się oszacować wielkość niemieckiego długu reparacyjnego. Wychodząc z punktu widzenia opartego na prawie międzynarodowym, udowadniają zasadność greckich i polskich żądań oraz proponują swoje rozwiązanie kwestii reparacji”.

Autor pracy Karl Heinz Roth jak można się dowiedzieć ze strony Instytutu Spraw Obywatelskich „już w latach sześćdziesiątych związał się z ruchami radykalnie lewicowymi, a światopoglądowi lewicowemu jest wierny do dzisiaj. Politycznie i ideowo stoi jak najdalej” od wszystkiego, co na prawo od lewicy.

Według Instytutu Spraw Obywatelskich aneks do pracy „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” zawiera „30 niemieckich dokumentów archiwalnych z lat 1970-1990, publikowanych w całości lub we fragmentach, w dużej części po raz pierwszy”.

Jak informuje Instytutu Spraw Obywatelskich praca „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” zawiera: dokładną i precyzyjną rekonstrukcję „niemieckiej polityki okupacyjnej ziem polskich na tle sytuacji na innych terenach kontrolowanych podczas wojny przez hitlerowską Rzeszę”, informacje o tym, że już w czasie wojny „alianci doszli do wniosku, biorąc pod uwagę także historię reparacji niemieckich po I wojnie światowej, że świadczenia reparacyjne należy ograniczyć”. Reparacje od pokonanych Niemiec wyliczono na „20 miliardów dolarów według cen z 1938 r., z czego połowę, a więc nie mniej niż 10 miliardów dolarów USA miały stanowić dobra przekazane Związkowi Radzieckiemu”. Rosjanie wzięli jednak więcej - „według szacunków ZSRR wycisnął z Niemiec Wschodnich łącznie dobra o wartości 14 miliardów dolarów według cen z 1938” roku.

Instytut Spraw Obywatelskich informuje, że praca „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” opisuje jak po wojnie okupowani przez Rosjan „Polacy byli przez ZSRR zmuszeni do oddawania – w zamian za reparacje od Niemiec – wielu milionów ton węgla rocznie po cenach wielokrotnie niższych, nawet dziesięciokrotnie, od cen światowych. W pierwszym roku 8 mln ton, w następnych czterech latach po 13 milionów, a w kolejnych po 12 milionów ton. Narzucona Polsce cena 1,22 dolara za tonę węgla kamiennego nie pokrywała nawet kosztów wydobycia. Co więcej, wartość otrzymywanych przez Polskę za pośrednictwem ZSRR reparacji była niekiedy iluzoryczna, np. w 1949 r. jako 10 proc. wartości reparacji policzono 6 milionów wydrukowanych po polsku egzemplarzy książek „klasyków” marksizmu-leninizmu, z dziełami Józefa Stalina włącznie”.

Z artykułu na stronie Instytutu Spraw Obywatelskich można się dowiedzieć, że w pracy „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” znajduje się opis tego, jak Niemcy w 1952 podpisały układ „z Izraelem i organizacjami żydowskimi. Dla Bonn nie miało znaczenia, że nie istniały wówczas jeszcze dyplomatyczne stosunki RFN z Tel Avivem, nawiązano je dopiero kilkanaście lat później. […] Z Polską tymczasem Niemcy Zachodnie nie chciały uregulować kwestii odszkodowań, powołując się właśnie na brak stosunków dyplomatycznych między obydwoma państwami (nawiązano je w 1972 r.). Warto przy tym zaznaczyć, że w układzie luksemburskim ustalono kwotę 3,45 miliarda marek niemieckich (DM)”.

Z pracy „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” można się dowiedzieć, że „w latach 1953-1956 działająca w RFN komisja izraelskich ekspertów mogła w ramach uzgodnionych rat rocznych wybierać sobie z bieżącej zachodnioniemieckiej produkcji to, czego Izrael pilnie potrzebował do przyspieszenia swojego procesu uprzemysłowienia”. Według Instytutu Spraw Obywatelskich „w układzie znalazła się nawet klauzula, umożliwiająca izraelskiej komisji zamawianie na koszt RFN w innych krajach tych towarów i usług, których nie było w Niemczech Zachodnich, na przykład ropę naftową i produkty naftowe”.

Pisząc o pracy „Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy” Instytut Spraw Obywatelskich przypomniał, że z „odszkodowań dla ofiar reżimu nazistowskiego terroru. Obywatele Polski byli wyłączeni, podobnie zresztą jak wykluczone były inne ofiary, mieszkające w krajach socjalistycznych. {…] Polacy – obywatele PRL zostali wyjęci spod zachodnioniemieckiego ustawodawstwa. Inaczej było z obywatelami jedenastu państw Europy Zachodniej, z którymi RFN zawarła tzw. porozumienia globalne, wypłacając w latach 1959-1964 łączną kwotę jednego miliarda DM na odszkodowania dla tamtejszych ofiar niemieckiego terroru. Były to Francja (najwięcej, bo 400 milionów DM), Holandia, Grecja, Belgia, Norwegia, Włochy, Luksemburg, Dania, Wielka Brytania, Szwajcaria i Szwecja. Dodajmy, ze niektóre z tych krajów nigdy nie były okupowane przez Niemcy. […] jedyną kwotą, jaką RFN przekazała na rzecz polskich ofiar niemieckiej okupacji, było sto milionów DM dla polskich ofiar pseudomedycznych eksperymentów w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. To było wszystko, co polskie ofiary uzyskały z RFN do zjednoczenia Niemiec w październiku 1990”.

Sonda
Wczytywanie sondy...
33
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo