Krajewski: Nie chcemy trzeciej kadencji PiS [NASZ WYWIAD]
"Władysław Kosiniak - Kamysz jest politykiem, który udowodnił, że można wznieść się ponad podziałami i zbudować coś solidnego" - mówił w Dniu na żywo na antenie TVMN Stefan Krajewski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Zobacz także: Konflikt palestyńsko-izraelski. Mieszkańcy z nakazem ewakuacji. Wymiana ognia między Izraelem, a Hezbollahem
Czy jest Pan zwolennikiem kary śmierci? Pytam w kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Poznaniu, tam 71-letni mężczyzna śmiertelnie ranił pięciolatka.
"Oczywiście to jest temat bardzo trudny i skomplikowany. Ja nie jestem za karą śmierci. Mówię o nauce społecznej Kościoła, o tym, że chociażby Papież Jan Paweł II wybaczył swojemu potencjalnemu zabójcy, później spotkał się z nim i mu wybaczył, natomiast kara musi być solidna dla takich osób, które popełniają takie zbrodnie jak ta w Poznaniu" - mówił Krajewski.
Patrząc na realia powyborcze, czy Władysław Kosiniak-Kamysz zostanie premierem?
"Chcielibyśmy wszyscy, aby do tego doszło jako członkowie Polskiego Stronnictwa Ludowego, bo jest z PSL-u z ogromnym doświadczeniem. Jest politykiem, który udowodnił, że można wznieść się ponad podziałami i zbudować coś solidnego, mówię o Trzeciej Drodze" - wskazywał poseł PSL.
My mówimy o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu jako potencjalnym premierze w rządzie z Koalicją Obywatelską i Lewicą czy może w rządzie Prawa i Sprawiedliwości?
"Te 8 lat za dużo złego się wydarzyło. Atak, hejt, opluwanie Polskiego Stronnictwa Ludowego przez polityków PiS-u, trzeba było wtedy myśleć, żeby te relacje budować z partią opozycyjną, żeby do tego stołu można było usiąść. Dzisiaj nie widzimy takiej możliwości. Druga rzecz, mieliśmy hasło wyborcze „Trzecia Droga albo trzecia kadencja PiS-u”. Nie chcemy tej trzeciej kadencji PiS-u, bo tak też zdecydowali Polacy w dużej mierze" - komentował polityk.
Jak PSL widzi współpracę z Lewicą, bo perspektywa różnic światopoglądowych pojawia się w tej dyskusji? Czy ta perspektywa horyzontu różnic na tle światopoglądowym was nie podzieli i nie doprowadzi do tego, że wy się nie dogadacie co do misji tworzenia rządu?
"Myślę, że bez problemu się domówimy, bo tak jak głosowaliśmy w wielu głosowaniach poprzedniej kadencji jako opozycja wspólnie, czasem mimo różnic, natomiast udało się to wszystko zmienić" - dodawał.