Izraelski atak na konwój humanitarny. Spowoduje on klęskę głodu w Strefie Gazy? Eksperci nie mają wątpliwości co chciał osiągnąć Tel-Awiw

1
0
3
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAP/EPA/HAITHAM IMAD

Jak ostrzegają eksperci, może dojść w Strefie Gazy do klęski głodu. Wszystko przez izraelski atak na konwój humanitarny World Central Kitchen, w którym zginął Polak. Zdaniem ekspertów, to było specjalne działanie ze strony Tel-Awiwu i sygnał ostrzegawczy dla innych organizacji.

Eksperci ostrzegają, że zamrożenie działań World Central Kitchen i innych organizacji humanitarnych oznacza klęskę głodu w północnej Strefie Gazy. Dyrektor Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Łukasz Fyderek, zauważył, że World Central Kitchen był jedyną dużą organizacją dostarczająca żywność w północnej Strefie Gazy.

Warto przypomnieć, że wcześniej rząd Izraela zawiesił współpracę z Agencją Narodów Zjednoczonych do spraw Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie.

Żadna duża organizacja nie dostarcza tam żywności. Ona w ograniczonym bardzo stopniu może przepływać przez tę linię frontu między północą a południem Strefy Gazy. Dlatego od dwóch tygodni Światowy Program Żywnościowy alarmuje o tym, że 300 tys. osób jest zagrożonych klęską głodu - powiedział prof. Łukasz Fyderek.

Czytaj więcej: Skandaliczne sceny w 1. lidze. Fani Zagłębia pobili i skopali białoruskiego trenera

Izraelski atak rakietowy na konwój humanitarny World Central Kitchen

W poniedziałkowym izraelskim ataku w Strefie Gazy zginęło 7 pracowników organizacji humanitarnej World Central Kitchen, w tym Polak. Izraelski pocisk trafił w samochód pracowników WCK tuż po tym, jak pojazd przekroczył granicę północnej Strefy Gazy. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać ciała pięciu zmarłych osób, leżące w szpitalu Al-Aksa w mieście Dajr al-Balah w centrum Strefy Gazy.

W mediach społecznościowych pojawiają się nowe informacje na temat izraelskiego ataku. Najnowsze dane pokazują, że strona izraelska była świadoma do jakich celów wymierzono pociski. Warto zaznaczyć, że konwój został wcześniej zgłoszony.

Okazuje się że między trafieniami z powietrza w 3 pojazdy konwoju humanitarnego był odstęp 1,56km i 800m. To było w pełni zamierzone niszczenie konwoju z powietrza które zajęło kilka minut. Premedytacja, metodyczne działanie. W efekcie którego został zabity przez Izraelczyków Polak - wolontariusz organizacji humanitarnej rozdającej pomoc żywnościową głodującym Palestyńczykom. Konwój był zgłoszony do IDF ale IAF (lotnictwo) i tak celowo zniszczyło pojazdy konwoju - podaje Jarosław Wolski.

Ponadto, jak pokazują najnowsze dane, izraelska armia z premedytacją odczekała, aż ranni wolontariusze zostaną przetransportowani do trzeciego pojazdu, który ostatecznie również został trafiony, zabijając tym razem wszystkich.

O jeszcze lepiej, okazuje się że między 2 a 3 pojazdem jest odległość 1,56km ponieważ IAF czekało aż ranni z pojazdu 1 i 2 zostaną ewakuowani do 3 pojazdu po czym...ów też rozwaliło - podaje dalej.

Źródło: radiomaryja.pl

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
1
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo