Wspieraj wolne media

PIT 0% dla wszystkich. Dlaczego to ma sens?

Paweł  Kubala
2
0
2
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pexels

PIT 0% dla wszystkich - czy to nie przesada? Takie pytanie czasem słyszę. Nie, to racjonalny i dobrze obliczony pomysł, który w połączeniu z innymi propozycjami Bezpartyjnych Samorządowców może dać cenne korzyści.

Jak w marcu informowało ministerstwo finansów, na dochody budżetu państwa składały się:

- dochody z VAT w wysokości 230,4 mld zł

- dochody z CIT w wysokości 70,1 mln zł

- dochody z PIT w wysokości 68,1 mld zł

- dochody z podatku akcyzowego w wysokości 79,8 mld zł.

Jak widać, dochody z PIT to najniższa z wymienionych wartości. Co więcej, jak wskazywał w jednym z wywiadów prezydent Lubina Robert Raczyński, jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców, podatki to nie tylko przychód, jaki wpływa do budżetu. To także armia urzędników, którzy ich pobieranie obsługuje i szereg innych osób, których działalność jest z tą biurokracją związana. Na przykładzie jednego z podatków lokalnych, które w Lubinie zlikwidował, prezydent Raczyński wskazywał, że likwidacja podatku nie musi kończyć się stratą dla budżetu (samorządu czy państwa), ale może wyjściem na zero czy nawet zyskiem. W tamtym przypadku likwidacja jednego z działów w urzędzie miasta, który zajmował się kwestiami tego lokalnego podatku i brak potrzeby korzystania z usług dodatkowych radców prawnych zbilansowało budżet samorządu. 

Czy więc zerowy PIT musi oznaczać dziurę w budżecie państwa? Niekoniecznie, tym bardziej, że innym z postulatów Bezpartyjnych Samorządowców jest zamiana podatku CIT na podatek przychodowy. W obecnej sytuacji mamy do czynienia z masowym unikaniem opodatkowania przez wielkie, zagraniczne korporacje. Proponowana zmiana miałaby to ukrócić. Bezpartyjni Samorządowcy proponują więc, żeby Polacy płacili niższe podatki, a jednocześnie, żeby wielkie, zagraniczne korporacje podlegały opodatkowaniu, sprawiedliwie, tak jak my wszyscy. W ten sposób zmiany by się zbilansowały, a być może mielibyśmy nawet wyższe dochody państwa. Dlaczego nadal utrzymywać niesprawiedliwą sytuację? Czas na lepszą drogę!

Inną z niesprawiedliwości jest to, że polityczni decydenci rezydujący w Warszawie zapominają o potrzebach samorządów. Już za rządów PO-PSL spotykałem się z zarzutem, że rząd dokłada kolejne obowiązki wobec samorządów, a nie dokłada wystarczająco pieniędzy. Gdy PiS obniżył Polakom podatek PIT, z którego wpływy utrzymują samorządy, twierdzono, że zostanie im to zrekompensowane. Rekompensatą są dotacje rządowe na inwestycje. To jednak można traktować jedynie jako chwilową protezę. Poza tym obowiązki samorządów to nie tylko inwestycje i mówią mi to sami samorządowcy - potrzebujemy pieniędzy nie tylko na to, żeby budować nowe, ale też, żeby utrzymywać to, co jest. Potrzeba stabilnych wpływów budżetowych samorządów.

Naprzeciw tej potrzebie wychodzi program Bezpartyjnych Samorządowców. Jednym z zawartych tam postulatów jest przekierowanie do samorządów części wpływów z VAT. Jak wynika z danych, które przytoczyłem na początku tekstu, jest to podatek, który obecnie przynosi największe wpływy budżetowe. A mogą być one jeszcze większe, bo gdy zostanie zlikwidowany PIT (i przy okazji armia urzędników potrzebna do jego obsługi), a co za tym idzie, pensje Polaków wzrosną i to sporo, o jakieś 20%, to można liczyć na wzrost wpływów VAT. 

Oczywiście brak pieniędzy samorządów na realizowanie swoich zadań nie ma tylko jednego powodu. Po części może też to wynikać z różnych patologii, np. realizowania ideologicznych projektów, zamiast dbania o potrzeby lokalnych społeczeństw, albo niekompetencji urzędników czy niepotrzebnego rozbudowania biurokracji, urzędów. Jeżeli chcemy, żeby w naszych lokalnych społecznościach działo się lepiej, musimy wykonać co najmniej dwa kroki. Po pierwsze - 15 października zagłosować za programem oferowanym przez Bezpartyjnych Samorządowców. Nawet najlepszy samorządowiec bowiem zawsze będzie ograniczony przez ustanowione odgórnie prawo. Musimy mieć to na uwadze. Po drugie - na wiosnę, w wyborach samorządowych musimy dokonać mądrego wyboru. Docenić tych samorządowców, którzy sobie dobrze radzą, a podziękować za współpracę tym nieskutecznym. W tym przypadku warto dać szansę nowym osobom. Podejmijmy te działania, bo pamiętajmy, że samo się nic nie zrobi. 

Najnowsze
Sonda
Wczytywanie sondy...
2
0
Zapisz na później
Wczytywanie komentarzy...

Polecane

Przejdź na stronę główną
Na żywo